sara + michał | kielce
Sesja ciążowa Kielce – gdy przestajesz wszystko kontrolować
Czasem najpiękniejsze rzeczy dzieją się wtedy, gdy po prostu przestajemy kontrolować każdy krok. I pozwalamy sobie być częścią natury. Bez napięcia, bez zastanawiania się, czy dobrze stoimy, czy ręce są ułożone tak jak trzeba. Sara jest tego najlepszym przykładem.
Delikatna, spokojna, bardzo naturalna. W swoim żywiole. Spotkaliśmy się na sesję w plenerze tuż przed zachodem słońca. Niebo powoli robiło się różowe, światło miękło z minuty na minutę. Bez pośpiechu. Bez planu co do każdego ujęcia.
Naturalna sesja ciążowa Kielce o zachodzie słońca
Takie sesje nie potrzebują pozowania. Sara biegała po trawie, śmiała się, czasem po prostu zatrzymywała się i patrzyła przed siebie. Czasem łapała się za brzuch. Czasem zamykała oczy i stała chwilę w ciszy. Ja tylko byłam obok z aparatem. Najbardziej lubię właśnie takie momenty. Kiedy nic nie trzeba wymyślać. Wystarczy być. Miłość w powietrzu, przyszłość pod sercem, spokój gdzieś między tym wszystkim.
Dlaczego tak lubię sesje ciążowe w plenerze?
Nie ma ścian, nie ma ograniczeń. Można chodzić, biegać, usiąść na trawie, zatrzymać się na chwilę. Często mówię przyszłym mamom, żeby nie martwiły się pozowaniem. Wystarczy, że będą sobą. I dokładnie tak było tutaj. Pamiętam, że kiedy wracałam po tej sesji do domu, byłam naprawdę naładowana energią. To jest niesamowite uczucie – spotkać ludzi, którzy wnoszą taki spokój i dobrą energię. Takich ludzi, takich historii i takich sesji chciałabym zdecydowanie więcej!
Zobacz również inne sesje ciążowe
Bądź na bieżąco i zaobserwuj mnie na instagramie
