Sesja rodzinna w domu

ANGELIKA, MICHAŁ & FELICJAN

 

Nie ma nic bardziej autentycznego niż sesja rodzinna w domu. Szczególnie wtedy, gdy bohaterem zdjęć jest taki maluszek, jak Felicjan. Swoją drogą, czy to nie jest przepiękne imię?

Spotkaliśmy się w ich mieszkaniu – ciepłym, spokojnym, pełnym tych drobnych detali, które tworzą dom. I właśnie dlatego sesja w domu zawsze jest strzałem w dziesiątkę. Dla takiego maluszka to przecież cały świat. Znane dźwięki, znajome zapachy, rytm dnia, który nie zostaje zaburzony przez wyjście z domu czy obcych ludzi dookoła.

Dlaczego sesja rodzinna w domu to dobry pomysł?

Dom to coś więcej, niż miejsce. To emocje, codzienne rytuały i te wszystkie momenty, które szybko uciekają, zanim zdążymy je złapać. Właśnie w takich kadrach kocham się najbardziej – gdy Felicjan wtulony jest w ramiona mamy, potem spokojnie śpi w swoim łóżeczku, a jeszcze potem widać jego pierwsze uśmiechy w objęciach taty.

Sesja rodzinna w domu pozwala zatrzymać to, co ulotne. Bez pośpiechu, bez reżyserowania. Dzieci czują się bezpiecznie, rodzice są bardziej zrelaksowani, a zdjęcia – bardziej prawdziwe. To taki rodzaj fotografii, który nie tylko pokazuje, ale też opowiada. Czasem bez słów.

 

Lubię te momenty, kiedy fotografuję codzienność – miękkie światło wpadające przez zasłony, lekko nieułożony koc, kubek po kawie gdzieś w tle. Bo przecież to właśnie z takich drobiazgów składa się życie. A w tym wszystkim Wy.


Jeśli zastanawiacie się nad taką formą zdjęć – sesja rodzinna w domu to coś, co zostaje na lata. I nie chodzi tu tylko o fotografie, ale o wspomnienia, które dzięki nim można przeżyć jeszcze raz.

Kamila Kwiatkowska Fotografia

Zobacz też ich sesję ciążową, czyli gdy Felicjan był jeszcze w brzuszku