Sesja narzeczeńska w Kielcach

ola + jesús | kielce

 
 
Sesja narzeczeńska w Kielcach
Ta sesja narzeczeńska w Kielcach zaczyna się bardzo prosto. Bez planu, bez wielkich przygotowań. Umawiamy się na spacer po mieście. Jest Ola, Jesús i Caballero – mały jamnik, który ewidentnie rządzi tym towarzystwem. Chodzimy po Kielcach trochę bez celu. Zatrzymujemy się na lody. Caballero sprawdza każdy kawałek chodnika, a my po prostu idziemy dalej i gadamy. Jest dużo śmiechu. Trochę biegania. Trochę przytulania. Taka zwykła randka, tylko że ja idę obok z aparatem. I właśnie tak najbardziej lubię.
Naturalna sesja narzeczeńska w Kielcach

Na sesjach zawsze staram się, żeby to nie było pozowanie. Nie ustawiam Was w idealnych miejscach i nie mówię co sekundę gdzie patrzeć. Bardziej zależy mi na tym, żebyście po prostu byli razem. Dlatego taka sesja narzeczeńska w Kielcach wygląda trochę jak spacer z przyjaciółmi. Idziemy, rozmawiamy, śmiejemy się. Czasem mówię: „chodźcie tutaj”, czasem „pobiegajcie chwilę”, czasem „przytulcie się”. A czasem po prostu nic nie mówię.

Zawsze powtarzam parom, że sesja ma być trochę jak randka. Godzina czy dwie tylko dla Was. Bez stresu, bez myślenia o tym, czy dobrze wychodzicie na zdjęciach.

Ja tylko łapię te momenty.
Śmiech. Spojrzenia. Ten moment kiedy ktoś nagle zaczyna biec i druga osoba biegnie za nim.

Zdjęcia mają być jak zapis tego dnia. Jak małe klatki z filmu o Was.

I dokładnie taka jest ta sesja narzeczeńska w Kielcach. Dużo luzu, dużo śmiechu i spacer, który kończy się trochę za szybko.

 

Zobacz również inne sesje narzeczeńskie

Bądź na bieżąco i zaobserwuj mnie na instagramie