karolina + tomek | villa love
Niby jesień w pełni, a jednak ten weekend pachniał słońcem, cytrynami i włoskim dolce vita.
Jeśli komuś Włochy są tak bliskie to nie może ich ślub wyglądać inaczej!
To był naprawdę jeden z piękniejszych dni tej jesieni. Ciepły, słoneczny, z niebem tak błękitnym, że aż trudno uwierzyć, że to październik. Brązy liści, złoto słońca i ten klimat…
Wesele w Villa Love – jesień pełna słońca ale i włoskiego klimatu
Jesień w Krakowie była naprawdę piękna – liście łamały się pod butami, słońce jeszcze ciepłe, a powietrze pachnie zmianą sezonu. Czuję, że to będzie coś wyjątkowego. I tu zaczyna się magia – całe przyjęcie ma klimat Włoch. Cytryny w dekoracjach, delikatne światło, włoskie smaki, muzyka, która sprawia, że momentalnie mam ochotę powiedzieć “ciao!”. Po Karolinie i Tomku nie można było spodziewać się inaczej – kto mieszkał we Włoszech, jeździ tam co chwilę i pokochał ten kraj, ten po prostu musi to pokazać na swoim weselu.
Wesele w Villa Love
Każdy uśmiech, każdy toast, każdy taniec – wszystko jest tu i teraz, bez pośpiechu, bez zbędnej sztuczności. Lubię takie wesela kiedy miejsce, para młoda i goście tworzą jedną, spójną historię. Villa Love daje przestrzeń, żeby to wszystko po prostu poczuć. Na koniec dnia zostaje mi w głowie obraz Karoliny i Tomka, ich radość i miłość do Włoch, a do tego ta krakowska, jesienna aura – i wiem, że te zdjęcia będą naprawdę wyjątkowe.
Zobacz również inne historie ślubne
Bądź na bieżąco i zaobserwuj mnie na instagramie
