Sesja ślubna przy Pałacu Suchary

Ola + Maciek | Bydgoszcz

Po sesji narzeczeńskiej wśród kwitnącej lawendy i ich fantastycznym weselu w niezwykle klimatycznym Dworze Hulanka spotkaliśmy się po raz kolejny. Tym razem na sesji plenerowej.

Sesja ślubna innego dnia to wspaniała okazja, by móc założyć jeszcze raz tę jedyną i najpiękniejszą suknię. Poczuć się znowu tak, jak w dniu ślubu. Dlatego większość moich par decyduje się na spotkanie ze mną jeszcze raz! I to jest super! Za każdym razem, każdej nowej parze podkreślam, że zależy mi, aby nasza relacja nie zakończyła jedynie na 12h reportażu. Ślub jest na tyle wyjątkowym momentem w życiu, że warto uwiecznić wszystkie jego etapy. Zaczynając od narzeczeństwa, a kończąc… to już od Was zależy. Kocham, gdy moje pary do mnie wracają i pozwalają tworzyć dalej ich rodzinne wspomnienia, tym bardziej w powiększonym gronie.

Ale do rzeczy!

 

wino, łódka i zachód słońca

Czy jest coś co brzmi równie pięknie? Napawanie się tymi ostatnimi letnimi promieniami zachodzącego słońca, kąpiel w złotym świetle z lampką ulubionego wina w ręku i co najbardziej istotne – w objęciach najważniejszej osoby w swoim życiu.

Z tą parą na brak pięknego światła narzekać nie mogłam. Oj nie! Za każdym razem słońce otaczało ich tak niesamowitą poświatą, że jedyna myśl, jaka wtedy mi się nasuwała to, że w lepszych warunkach nie mogłam już pracować! Choć kocham fotografować w dni pochmurne, nawet deszczowe, to trzeba przyznać, że letnie zachody działają wyjątkowo dobrze na duszę. Kto nie lubi otulić się ciepłymi promieniami? Co więcej – one zawsze wyglądają dobrze w obiektywie.

 

kwiaty – metafora miłości

Pałac Suchary to był wybór Oli. I dziękuję jej za to, bo odkryłam na swojej fotograficznej mapie kolejne piękne miejsce. W otoczeniu pałacu jest staw, po którym można przepłynąć się łódką, posiedzieć na mostku, napić się wina i napawać zachodem. Z drugiej strony znajduje się cudowny ogród różany. Przechodząc jego alejkami można się zachwycić. Kwiaty tak już na nas działają. Bo wiecie… miłość jest jak kwiat. Zakwita ale z czasem więdnie zaniedbana. Trzeba ją podlewać i mocno pielęgnować, by zakwitała w nieskończoność. Kwiaty są idealną metaforą miłościDlatego na Wszych ślubach są nieodłącznym elementem dekoracji. Kocham kwiaty!

 

Ale dość słów. Zapraszam do obejrzenia nie początku, nie końca, ale jednego z kolejnych etapów życia. Ich wspólnego życia!