Plenerowy ślub w Dworku Korytków

Magda + Konrad | Końskie

Od pierwszych maili z Madzią wiedziałam, że z nimi to będzie wspaniała przygoda. Klimatyczny dworek, ślub w plenerze… więcej mi nie trzeba. No oczywiście oprócz fantastycznej pary, ale gdy poznałam tych dwoje cudownych ludzi wiedziałam, że nie mam się o co martwić. Z nimi nudno nie będzie! W dodatku to tak przesympatyczni ludzie, przy których czuliśmy się jak w rodzinie. 

 

z dala od zgiełku

Dworek Korytków to miejsce pełne uroku, z dala od miejskiego zgiełku. Czas tu płynie dużo wolniej, a historia łączy się z nowoczesnością. Uwielbiam klimatyczne miejsca, a ten dworek na pewno taki jest. Czerwone cegły, duże drewniane okna. Dookoła pełno zieleni, co tylko sprzyja zorganizowaniu ceremonii w ogrodzie.

 

ślub w plenerze

Wiele razy już wyrażałam swoją aprobatę dla ślubów plenerowych, na przykład tutaj. Przede wszystkim to oszczędność czasu i stresu. Wszystko od przygotowań po przyjęcie odbywa się w jednym miejscu, zatem nie trzeba nigdzie jeździć. To idealne rozwiązanie na ślub w stylu slow wedding.
U Magdy i Konrada wszystko działo się spokojnie. Był czas na przygotowania, first look, wymianę spojrzeń i uśmiechów, trochę łez. Kocham Was za to, że nie kryjecie wzruszeń! Łzy szczęścia to najpiękniejsze emocje, jakie mogę uchwycić na Waszych fotograficznych wspomnieniach.
Także po pięknej ceremonii (wrześniowe światło daje tak piękny złoty blask), dosłownie kilka kroków wystarczyło i znaleźliśmy się na sali, gdzie zaczęło się świętowanie!

 

płonący parkiet

Oj tak! Co się tam działo! Zabawa pochłonęła ich całkowicie. Po lampce szampana i licznych życzeniach Magda z Konradem rozpoczęli przyjęcie swoim pierwszym tańcem. Od tamtej pory parkiet nie pozostawał pusty. Przy świetnej muzyce nie może być inaczej, a o to zadbał Piotr J Rooz!

 

 

Miejsce: Dworek Korytków, Gowarczów

DJ: Piotr J Rooz

Kwiaty: Kwiaciarnia Karmen