Wyjątkowe wesele w Hotelu Uroczysko

Nadia + Michał | Kielce

Na ich dzień czekałam z niecierpliwością od pierwszego dnia, kiedy się spotkaliśmy. Od pierwszej wspólnej kawy. Podczas naszej grudniowej sesji narzeczeńskiej, gdy mogłam poznać ich jeszcze lepiej, niecierpliwość jeszcze się nasiliła.

 

Osoby, które zapraszają mnie do swojego intymnego świata i pozwalają opowiedzieć o nich historię w sposób, w jaki ja ich widzę. Osoby, z którymi czas poświęcony na zdjęcia nie jest pracą, a przyjemnie spędzonymi chwilami ze świetnymi znajomymi. Osoby, które mi ufają i cenią moją estetykę. Osoby, z którymi rozumiemy się w każdej kwestii i o wszystkim możemy porozmawiać. Do tego osoby, które przy każdym geście i spojrzeniu mają wypisane na twarzy, jak bardz0 się kochają. To Oni – Nadia i Michał. Przykład na to, że świetna relacja między parą a fotografem ślubnym jest niezwykle ważna. Jestem wdzięczna, że mogę poznawać takie osoby. Że mogę zatrzymywać tak ważne dla nich wspomnienia. Że mogę być częścią tych chwil i tak samo je przeżywać. To dla mnie największy sens fotografii. Nie ma piękniejszej pracy, jaką mogłabym sobie wymarzyć.

Relacje jakie udaje się nawiązać z parą przed ślubem mają ogromne znaczenie później. W dniu ślubu Nadii i Michała, gdy wsiadłam do auta czułam, jakbym jechała do starych, dobrych znajomych. Wręcz nie mogłam się doczekać, aż ich zobaczę. 

 

światło na przyjęciu

Artykuł na ten temat już pisałam. Światło to życie. To ono nadaje klimat Waszemu przyjęciu. Warto więc zadbać o to, żeby tego klimatu było jak najwięcej. Podświetlane napisy, girlandy, kurtyny świetlne czy świece stworzą aurę pełną romantyzmu i naturalności. Sprawiają, że wesele wygląda jak przyjęcie, a nie dyskoteka z kolorowymi światłami. Nadia i Michał wiedzieli jak o to zadbać.
Nie mam nic przeciwko kolorowym światłom, jeśli je lubicie. Jednak uważam, że przyjęcie weselne ma na tyle podniosły charakter, że warto wyróżnić je na tle innych imprez. A nic nie da lepszego efektu, niż ciepłe białe światło otulające Was i Waszych bliskich w tych chwilach radości.

 

sesja plenerowa w dniu ślubu

U mnie jest punktem obowiązkowym, Oczywiście jeśli czas, pogoda i miejsce na to pozwalają. Nawet jeśli po ślubie również spotkaliśmy się na sesji plenerowej. Emocje w dniu ślubu są na tyle silne, że warto wykorzystać ten czas na stworzenie kilku dodatkowych kadrów. Na złapanie Waszych uczuć, ekscytacji, czułości i szczęścia. Tym bardziej kiedy mamy świeże kwiaty, makijaż, elegancką fryzurę i aurę, która już się nie powtórzy.
Na takie zdjęcia wystarczy kilkanaście minut i kawałek zieleni wokół sali. Dzieje się wtedy magia!

 

 

Ceremonia: Sanktuarium św. Józefa w Kielcach

Przyjęcie: Hotel Uroczysko, Cedzyna