Klaudia + Piotr | deszczowa sesja narzeczeńska w wiosennym sadzie

Czasem jest tak, że utkwi mi coś w głowie. Coś zobaczę, usłyszę lub po prostu to samo przychodzi. Ta sesja, sesja w deszczu, tak chodziła za mną… chyba całe życie. Może to dlatego, że herbata nigdy nie smakuje lepiej, niż podczas deszczowego, jesiennego dnia. Pod najmilszym na świecie kocem, oczywiście. To zdecydowanie mój klimat.


I choć doczekałam się spełnienia tego marzenia akurat na wiosnę to zupełnie nie ma znaczenia. Najważniejsi są ludzie. Dwoje zakochanych otulonych kroplami deszczu – no hej, może być coś bardziej romantycznego? Do tego ta wiosenna sceneria, jaką jest przepiękny, kwitnący sad.. no words needed.

Fantastyczne jest to, że spotykam na swojej drodze takich ludzi. Ludzi których deszcz, ani niska temperatura nie zniechęca do stworzenia szalenie pięknych wspomnień. Klaudia & Piotrek, dziękuję, bo ta deszczowa sesja na pewno będzie wywoływać w mojej jesiennej duszy ogromny sentyment. Podobnie jak przygoda z Eweliną i Kamilem w moich ukochanych górach. Takich ludzi i takich sytuacji się nie zapomina.