Ewelina + Kamil | elopement w Tatrach + jak idealnie wyjść na zdjęciach pełnych emocji

O ile podczas ślubu wszystko dzieje się samo, a emocje otaczają Was z każdej strony, o tyle podczas sesji możecie czuć się skrępowani na myśl o skierowanym w Was obiektywie. W jaki sposób stworzyć na sesji kadry, które będą opowiadały historię o Was, Waszej miłości, prawdziwych emocjach, a przy tym będziecie wyglądać pięknie?

Chcę Wam dzisiaj opowiedzieć o tym:
– jak wygląda u mnie sesja ślubna, narzeczeńska – po prostu miłosna
– co możecie zrobić, by wyglądać jak najpiękniej i tak samo się czuć
– jak wybrać miejsce na zdjęcia
– jak w ogóle pozować i…
– jak pokazać prawdziwe emocje na sesji

 

Zacznijmy o tego, że…

Pozwólcie mi się poznać i chodźcie na kawę!

Danie upustu uczuciom może być ciężkie, jeśli jesteśmy dla siebie obcymi ludźmi. Dlatego tak chętnie Was poznaję! Lubię, gdy opowiadacie mi o sobie, o tym co lubicie robić, o tym jak się poznaliście, jakie są Wasze marzenia i o wszystkim innym, o czym tylko macie ochotę mi powiedzieć. Za to kocham fotografię – poznaję wspaniałych ludzi! Jeśli zbudujemy relację – podczas sesji nie będziecie skrępowani moją obecnością, skupicie się na sobie, a wtedy zadzieje się magia! Więc… najpierw chodźmy na kawę! A po niej wybierzemy się na spacer i wtedy…

 

Zapomnijcie o mojej obecności

Jasne, to może być ciężkie jeśli cały czas czujecie wymierzony w siebie obiektyw. Ale kiedy pokażę Wam, że czas na sesji można spędzić przyjemnie, bawiąc się, rozmawiając, tańcząc i robiąc to, na co macie ochotę, będą chwile, gdzie skupicie się wyłącznie na sobie, patrząc sobie w oczy, zapominając o wszystkim wokół. To właśnie z Wami robi miłość! Więc dajcie się jej ponieść. A ja zapewniam Was, że będę wtedy dyskretna i pokażę Wam, jak cudowne jest Wasze uczucie z perspektywy, której Wy nie widzicie.

  

Nie stresujcie się tym, czy dobrze wychodzicie na zdjęciach

Moja największa rada – kompletnie nie przejmujcie się tym, jak wyglądacie w kadrze, czy stoicie z właściwego profilu, czy włosy Wam się dobrze ułożyły. Uwierzcie mi, że najlepszy efekt wyjdzie wtedy, gdy będziecie po prostu sobą, czerpiąc radość z „tu i teraz”!

 

Nie potraficie pozować? I bardzo dobrze! Bądźcie sobą!

Jakkolwiek banalnie to sformułowanie brzmi, trafia w samo sedno. Na zdjęciach macie być Wy, a nie sztuczne pozy. Na sesji robicie co chcecie. Oczywiście ja mogę dawać swoje propozycje, ale jeśli Wy nie będziecie czuć się w tym komfortowo, to tego nie róbcie. Bądźmy na siebie otwarci i dużo rozmawiajmy. Tutaj kolejny raz podkreślę, jak ważne jest to, abyśmy się poznali.

Dla mnie nie jesteście modelami. Jesteście po prostu ludźmi, którzy się kochają i chcą mieć pamiątkę swojej miłości. Pamiątkę, do której będziecie mogli wracać po latach i patrząc na nie zakochiwać się w sobie na nowo. Chcę, żeby każde zdjęcie mówiło jak najwięcej o Was, dlatego na sesję wybieramy się w miejsce szczególne dla Was, w którym będziecie się czuć dobrze. Będziecie spacerować po lesie i rozkoszować się ciszą, chodzić bosymi stopami po piasku i słuchać szumu fal, siedzieć w kawiarni i pić ulubioną kawę, albo wyznawać sobie miłość w otoczeniu ukochanych gór – tak, jak zrobili to Ewelina i Kamil.

Zobaczcie sami!